RSS
 

Hello from the other side.

29 sie

I moje Katharsis.

Wgniotło w ziemię. Katowałem się a to ciągle mnie żuło i wypluwało. Wgniotło ponownie. Padł strzał. Bolało, bardzo bolało. Szukałem wtedy słów. Nie znalazłem.  Szukałem pomocnej dłoni i nie udało się. Szukałem ciepła i go nie doświadczyłem. Znalazłem tylko samego siebie na końcu drogi. Samotnego, małego chłopczyka, krzyczącego w milczącym tłumie. Nikogo to nie obchodzi. Radź sobie sam. Zawsze sami. Całe życie sami  mierzymy się ze wszystkim.  I tak pozostanie do samego kresu.

Po drugiej stronie nie żyję złudzeniami. Pragmatyzm. Tutaj nie ma miejsca na potknięcia. Życie pędzi a my z nim. Gonimy za wszystkim, tylko nie samym sobą. Zbieramy pieniądze, kupujemy ciuchy, wyjeżdżamy na wakacje i co roku powtarzamy te czynności. I jak wiele z nas zapomina o tych, którzy są obok?

Umarło we mnie wszystko. I choć próbuję w samym środku odnaleźć cokolwiek, co by było dobre lub pozytywne, nie potrafię.  Nie mam nic dla nikogo. Poddałem się.

 

Czuję się beznadziejny. Niepotrzebny i do niczego. Chwilowe to jest, to wiem. Nie mogłem jednak odciąć pewnych myśli, które spowodowały tą lawinę. Swoje lata już mam, swoje już wiem i wydaje się, że wszystko zawsze zaczynam od początku. Kiedy próbowałem zaktowiczyć w pracy, nigdy się nie udawało. Lata leciały, pracę się zmieniały i zostałem z niczym. Wszystko od nowa, jak zawsze.

 

Żyłem pragnąc zarabiać nie wiadomo ile. Marząc o wielkim domu, podwórku, najlepiej przy lesie, z dala od ludzi. Świętym spokoju dla samego siebie. Kiedy te marzenia oddalały się z każdym rokiem, zdawałem sobie sprawę, że życie to nie jest tylko to, co ja chcę. I te rzeczy nie dadzą mi tego szczęścia, którego oczekuje. Szczęścia rzeczywistego, namacalnego i dającego się odczuć. To tylko cztery ściany, puste cztery ściany. Obraz prawdziwej, kochającej się rodziny ulatuje w nieznane. Czuję się całkowicie niezdolny do stworzenia czegokolwiek. Dysfunkcyjny.

Naiwnie wierzący mały chłopiec czeka ciągle na końcu tunelu, czeka na swoją kolej. Chwile własnej radości. Chaos, który będzie rządzić jego życiem.

„Szczęście jest w tysiącu drobiazgów tworzących mozaikę życia codziennego”.

 

Życie jest przewrotne, skurwysynu. Masz co chciałeś. Wszystko wraca do ludzi.

Masz rację.

Czas zmienia wszystko.

Człowiek ma wybór. Zawsze ma jakiś wybór.

 

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS